Jakiś czas temu, zostałam zaproszona do programu "Fajka Pokoju", przesympatycznej Pani Jolanty Fajkowskiej. Było mi niezmiernie miło, że mogłam brać udział w takim programie. Tematem, który najbardziej mnie interesował, to oczywiście "Mania fotografowania", o której mogłabym naprawdę bardzo dużo i długo mówić :)

Moim zdaniem mania fotografowania, nie powstała dopiero teraz - jakby mogłoby się niektórym wydawać, ale tak naprawdę od samego początku powstania fotografii. Ludzie byli zafascynowani, nową możliwością uwiecznienia swojego wizerunku. W momencie, kiedy fotografia stała się bardziej dostępna dla wszystkich, ludzie zaczęli masowo robić zdjęcia - w 1900 roku wszedł na rynek pierwszy aparat fotograficzny "dla wszystkich", nazywał się Brownie i kosztował zaledwie jednego dolara, także nic dziwnego, że w pierwszym roku sprzedano go ponad 150 tysięcy sztuk, później cyfry poszły już w miliony :)

Podobno, każdego dnia do sieci trafia około 500 milionów (tak - nie pomyliłam się w liczbie) zdjęć! Dlaczego tak dużo? Czemu ludzie robią tyle zdjęć? Myślę, że odpowiedź jest nadzwyczaj prosta - bo mogą :) Dzięki rozwijającej się technologii, każdy z nas ma możliwość zrobienia zdjęcia, w każdej sytuacji, o każdej porze dnia i nocy - bo każdy z nas ma smartfona. Ludzie nie potrzebują już bardziej lub mniej profesjonalnego aparatu fotograficznego, ponieważ mają telefony, którymi można w danym momencie "tu i teraz" zrobić naprawdę dobre zdjęcia i tyle wystarczy.

Ludzie od zawsze lubili podziwiać swój wizerunek jak i wizerunek innych, zwłaszcza znanych i lubianych. Kolekcjonowano zdjęcia swoich idoli, aktorów, piosenkarzy, polityków. Teraz kiedy mamy social media, każdy z nas może "dzielić" się z innymi swoimi zdjęciami. W zasadzie dzięki treściom zamieszczanym na portalach społecznościowych możemy niejako kreować swój własny wizerunek.

Codziennie wchodząc np na Facebooka, widzimy masę selfie, nie ma co ukrywać, lubimy je robić i lubimy je oglądać. Czy wiecie, że pierwsze selfie zostało zrobione w 1839 roku? Zrobił je Robert Cornelius siadając na fotelu przed obiektywem na nieco ponad minutę, a na następnie samemu zakrywając obiektyw.

Dziwią Was zdjęcia, na Instagramie, gdzie dziewczyny robią sobie zdjęcia w lustrze? Pierwsze tego typu zdjęcie powstało już w 1914 roku! Zrobiła je Rosyjska Wielka Księżna Anastazja Nikołajewna w wieku 13 lat - była jedną z pierwszych nastolatek robiących sobie zdjęcie za pomocą lustra, aby wysłać je do przyjaciela... :) Gdyby żyła w dzisiejszych czasach, z pewnością korzystałaby z Instagrama, Facebooka i Snapchata :)

Dziwi Was to, że prawie każde selfie, jest "po retuszu"? Przecież, każdy chce pokazać się w jak najlepszym wydaniu, w końcu publikując zdjęcie w Internecie, zdajemy sobie sprawę, że może je zobaczyć każdy. A sam retusz..., też nie jest żadną nowością :) Od zawsze uwieczniając czyjś wizerunek, stosowano różne sztuczki. Gdy jeszcze nie było fotografii, a jedynym sposobem na utrwalenie wizerunku było namalowanie obrazu - zmieniano modelom ciała, mimikę, manipulowano dosłownie wszystkim: strojem, fryzurą, scenerią. Kiedy wreszcie pojawiły się zdjęcia, taki retusz był znacznie szybszy, zdecydowanie bardziej realistyczny i o wiele tańszy. Przykład? W 1860 roku, prezydent Stanów Zjednoczonych, Lincoln, chciał aby zrobiono mu zdjęcie, które będzie pokazywało wszystkim jego siłę, mądrość, idealną sylwetkę... i tak, wykonano właśnie takie zdjęcie jak życzył sobie tego prezydent, jednak z takim szczegółem, że do samego Lincolna należała jedynie głowa, a reszta sylwetki to już ciało zupełnie innej osoby :) Retusz? Fotomanipulacja? Oczywiście, tylko że nikt się temu nie dziwił.

Aby nie rozpisywać się za bardzo, mogę podsumować to tak: fotografować i bawić się fotografią będziemy zawsze, im będzie lepsza technologia tym będziemy to robić lepiej i bardziej intensywnie - taka już nasza natura :)

Odcinek programu "Fajka Pokoju", dostępny jest już na ipla.tv - zapraszam do oglądania :)

#Warszawa #kobieta #zdjęcia #instagram #autoportert #retusz #Historia #Fotografia #smartfon #Fotograf

  • Justyna Napiórkowska

Ostatnio miałam okazję przetestować fotozeszyt firmy Saal Digital Polska. Szczerze mogę napisać, że jest on porządnie wykonany, zdjęcia naprawdę idealnej jakości, a ponad to wszystko realizacja i czas dostawy w expresowym tempie. Zdecydowanie mogę Wam polecić Saal Digital Polska! Zobaczcie jak wygląda mój fotozeszyt :)

Całą ofertę Saal Digital Polska możecie zobaczyć tutaj: http://www.saal-digital.pl/

#reklama


Muzeum Sztuki Narodowej zleciło stworzenie animacji na temat początków fotografii i jej wybitnych pinierów.

Pritzker Center fot Photography jest największą wystawą o fotografii w całej Ameryce, zajmuje aż 6 tysięcy metrów kwadratowych!

Najstarsze zdjęcia jakie można tam podziwiać pochodzą z 1839 roku. Na wystawie łącznie znajduje się prawie 18 tysięcy zdjęć, opowiadających całą historię fotografii od samego początku, aż po lata współczesne.

Drew Christie stworzył kilka krótkich, animowanych filmów pokazujących pionierów fotografii: Henry’ego Foxa Talbota, Eadwearda Muybridge’a i Carletona Watkinsa.

Dla Was poniżej zamieszczam poniżej jedną z trzech animacji: “Sun Pictures”, która opowiada historię Talbota, wynalazcy całego procesu negatywowego, a także przedstawia jeszcze jego inne niesamowite wynalazki.

Jeśli macie ochotę zobaczyć pozostałe dwie animacje Edwarda Christiego, na temat początków fotografii (“Slices of Time” i “Peaks and Perils”) to koniecznie zajrzyjcie tutaj:

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat Pritzker Center fot Photography, to klikajcie tutaj: https://www.sfmoma.org/artists-artworks/pritzker-center-photography/

#Animacje #Fotografia #Historia #Sztuka

1
2